Marko Jovanović dla TSW.com.pl (video)
Tak jak zapowiadaliśmy kilka dni temu, niedawno przeprowadziliśmy rozmowę z obrońcą Wisły, Marko Jovanoviciem. Obrońca Białej Gwiazdy w wywiadzie dla naszego portalu opowiada między innymi o sobie i swoim życiu w Krakowie, ale również o kibicach Wisły:-Po meczu z Legią jeden z dziennikarzy zapytał mnie, co myślę o kibicach Legii, że może to przez nich przegraliśmy, bo byli głośno, śpiewali przez cały czas. Powiedziałem mu, że to nie może być powodem, bo nasi fani są po prostu lepsi. Oni również śpiewają cały czas i podkreślam, oni po prostu są lepsi. Są fantastyczni, cieszę się, że mogę grać dla nich, w klubie, w który wspierają wspaniali kibice.
Zapraszamy do oglądania video. Niestety jakość napisów w niektórych fragmentach jest słaba dlatego publikujemy również zapis rozmowy poniżej.
Moja kariera zaczęła się...
-Zacząłem grać w piłkę, kiedy miałem 6 i pół roku. Pierwszy klub znajdował się w małym serbskim miasteczku. W wieku 10 lat zacząłem grać już w Partizanie Belgrad i zostałem tam przez następne 13 lat.
Jesteś młodym, ale już bardzo doświadczonym zawodnikiem...
-
Tak, w Serbii zdobyłem już cztery tytuły mistrza, trzy puchary, grałem w Lidze Europejskiej oraz Lidze Mistrzów. Dało mi to duże doświadczenie. Dodatkowo występowałem także w narodowej drużynie olimpijskiej. Teraz jestem w najlepszym klubie w Polsce. Chcę zdobywać nowe tytuły z Wisłą Kraków. To jest kolejny krok w mojej karierze. Chcę być mistrzem Polski. Później chciałbym raz jeszcze zagrać o Ligę Mistrzów. W tym roku mieliśmy szanse, ale niestety nie udało nam się zakwalifikować. W przyszłym roku, jeśli tylko zdobędziemy tytuł mistrza, to z doświadczeniem zdobytym w tym roku myślę, że mamy większe szanse na grę w fazie grupowej LM.
Co sądzisz o Wiśle?
-
Jestem bardzo szczęśliwy, że przyszedłem do Wisły. Powodem było to, że to najlepszy klub w Polsce oraz fakt, że w ubiegłym sezonie zostali mistrzem kraju. W ostatnich latach Wisła zdobywała także wielokrotnie ten tytuł. Przyzwyczaiłem się do tego, kiedy grałem w Partizanie, bo tak jak wspomniałem to także utytułowana drużyna. Kolejnym powodem było to, że Wisła to dobrze zorganizowany klub, grają tu bardzo dobrzy zawodnicy, mamy najlepszych fanów oraz piękny stadion. Naprawdę czuję się tu bardzo dobrze. Jestem tu tylko trzy miesiące, a jestem bardzo szczęśliwy. Spodziewam się, że w przyszłości będzie coraz lepiej. Podkreślam, naprawdę czuję się tu bardzo dobrze.
Dlatego nie grasz w Mińsku?
-
Miałem tego lata ofertę z Mińska. Ale menedżer powiedział mi, że jest zainteresowanie mną ze strony Wisły. Ivica Iliev był już tutaj. Oczywiście powiedziałem, więc mojemu menedżerowi, że chcę być w Wiśle. To znacznie większy klub, lepsza liga, lepszy kraj. Oczywiście przyczynili się do mojej decyzji także ludzie z klubu. Mniej więcej 10 dni po ofercie z Mińska pojawiła się oferta Wisły. Powiedzieli mi, że jest taka oferta i że powinienem zaryzykować. I postanowiłem zaryzykować, okazało się dzięki Bogu, że to była dobra decyzja.
Widzisz swoją przyszłość w Wiśle?
-
Tak, widzę swoją przyszłość w Wiśle. Mam tu kontrakt na pięć lat. Na razie jestem tu od trzech miesięcy, ale z każdym dniem czuję się coraz lepiej. Przyzwyczajam się do ligi. Szybko przywykłem też do Krakowa, ponieważ to naprawdę piękne miasto. Moja siostra była tu już wcześniej. Uczyła się tu. To ona jako pierwsza opowiedziała mi o Krakowie wiele dobrego. Dostrzegam te zalety odkąd tu jestem. Dlatego też widzę moja przyszłość tutaj i tak jak już powiedziałem wcześniej chcę tu grać przez najbliższe lata, zdobywać tytuły. Jest tu dużo dobrych klubów choćby Lech czy Legia. Jeśli miałbym porównać ligę polską i serbską to muszę przyznać, że trudniej jest wygrać tytuł z Wisłą niż z Partizanem, ponieważ liga tutaj jest znacznie silniejsza.
Masz tutaj swoją małą rodzinę...
-
Moja siostra mieszkała w Krakowie. Chodzi do szkoły i w związku z tym ma dużo obowiązków. Ale była tutaj przez miesiąc. Teraz znów przyjechała na kolejny miesiąc, zostawiła rodziców samych by mieszkać tu, bo pokochała to miasto. Moja żona także „zakochała” się w Krakowie. To naprawdę ładne miasto, z pięknym centrum. Ludzie tu są bardzo mili. Szczerze nie spodziewałem się, że będę czuł się tu tak dobrze. Bo wiesz, to jest pierwszy raz, kiedy wyjechałem z Serbii na dłużej i obawiałem się, że będzie to ciężkie. W końcu to podróż do innego kraju. Dzięki Bogu wszystko jest ok na tę chwilę i cieszę się z tego.
Kibice Partizana i kibice Wisły...
-
Muszę przyznać, że miałem naprawdę świetną relację z kibicami Partizana. Oni są zawsze z drużyną, są świetni. Ale kibice Wisły są także fantastyczni. Widzę to wsparcie w każdym meczu, czy przegrywamy, czy wygrywamy to nie ma znaczenia, oni wciąż śpiewają, robią hałas. Myślę tak nie, dlatego, że gram w Wiśle. Po meczu z Legią jeden z dziennikarzy zapytał mnie, co myślę o kibicach Legii, że może to przez nich przegraliśmy, bo byli głośno, śpiewali przez cały czas. Powiedziałem mu, że to nie może być powodem, bo nasi fani są po prostu lepsi. Oni również śpiewają cały czas i podkreślam, oni po prostu są lepsi. Są fantastyczni, cieszę się, że mogę grać dla nich, w klubie, w który wspierają wspaniali kibice.
Co powiesz kibicom żeby zachęcić ich na stadion?
-
Żeby zaprosić kibiców na Reymonta, na nasz stadion chcę podkreślić, że przyjdą oglądać dobrą, doświadczoną drużynę. Składa się ona z zawodników, którzy występowali w Lidze Mistrzów, na mistrzostwach świata, w wielkich europejskich klubach. Grają także w swoich drużynach narodowych. Jesteśmy naprawdę bardzo dobrą grupą, ze świetną atmosferą. Chcę kibicom przede wszystkim powiedzieć, że w każdym meczu damy z siebie 100%, aby wygrać. Oczywiście czasem przegrywasz, czasem remisujesz, ale zrobimy wszystko by nasi fani byli zadowoleni i mogli świętować po każdym spotkaniu. Myślę, że oni to dostrzegają i dlatego są z nami przez ten cały czas. Uważam nawet, że nie muszę ich zapraszać by przyszli na stadion, bo oni i tak na nim będą, razem z nami.
Wisła w Lidze Europy...
-
Przed meczem z Odense dużo rozmawialiśmy. Kiedy popatrzysz na Odense i porównasz ten zespół do Fulham czy Twente to dojdziesz to wniosku, że to gorszy od tych drużyn zespół. Byliśmy szczęśliwy, że możemy pierwsze spotkanie zagrać właśnie z nimi i to na naszym stadionie. Oczekiwaliśmy zwycięstwa, ale mieliśmy świadomość, że to klasowy zespół z dobrymi piłkarzami. Przegraliśmy niestety 3:1. W trakcie meczu nie mieliśmy szczęścia. Przy stanie 1:1 w drugiej połowie mieliśmy 3-4 dobre sytuacje bramkowe. Oni ukarali nas i strzelili bramkę. To był wielki zawód dla nas. Jednak życie biegnie dalej i musimy wyciągać wnioski z błędów. Trzeba starać się, aby nie powtórzyć ich w następnych meczach.
Jak wygląda komunikacja w drużynie?
-
W naszej grupie wszyscy są z krajów byłej Jugosławii. Mówimy podobnymi językami. Muszę powiedzieć, że kiedy przyjechałem tutaj nie znałem w ogóle polskiego. Teraz chcę się uczyć tego języka i mówić tak jak Milan Jovanić. Nie chciałem i nie chcę porozumiewać się z polskimi zawodnikami po angielsku. Od samego początku starałem się rozmawiać z nimi w ich języku za pomocą nauczonych zwrotów. Niejednokrotnie patrzyli na mnie ze zdziwieniem i pytali: „Co Ty mówisz?”. Jednak ja nadal starałem się rozmawiać po polsku. Wiedziałem, że z czasem porozumiewanie w tym języku będzie mi „szło” coraz lepiej. Dlatego nie mam problemów z komunikacją. Nauczyłem się już najważniejszych zwrotów po polsku. W ciągu najbliższych 6 miesięcy do roku na pewno będę znacznie lepiej znał język polski. Inni zawodnicy również starają się przyswoić ważne zwroty w miejscowym języku. Ale wiesz w Wiśle są dwaj zawodnicy z Holandii, Polacy, mieszkańcy byłej Jugosławii, są piłkarze z Ameryki Południowej itd. Mamy tutaj „mieszankę”. Pomimo tego mamy grupę ze świetną atmosferą. Odmienne języki nie są problemem. Rozmawiamy normalnie ze sobą. Jesteśmy razem nie dzielimy się na mniejsze grupy wg krajów/regionów pochodzenia. Oczywiście nie jesteśmy w stanie cały czas rozmawiać ze sobą. Nie czuje problemów związanych z tak międzynarodową grupą, ponieważ wszyscy ze sobą nawzajem rozmawiają.
Kto jest najzabawniejszą osobą w drużynie?
-
Dla mnie taką osobą jest Patryk Małecki. Jest strasznie śmieszny i lubię go od pierwszego dnia tutaj. Patryk nie mówi po angielsku zbyt dobrze, ale rozumiem trochę polski i najważniejsze zwroty. Poza tym on zawsze jest śmieszny, zawsze się śmieje. Nawet teraz pomimo jego kontuzji i operacji. On nadal jest uśmiechnięty. To bardzo otwarta osoba. Obok niego ja również lubię się śmiać i robić dowcipy, ponieważ taki jestem. Nie potrafię być cały czas cicho. Również Ivica (Iliev – red.) i Kew (Jaliens – red.), ale i kilku innych piłkarzy. Ale Patryk to numer jeden, następnie jest reszta zawodników.
Myślisz o kadrze Serbii?
-
W tym momencie reprezentacja Serbii nie jest w dobrej sytuacji. Ostatnio nie udało zakwalifikować jej się do EURO 2012. Nie jestem z tego powodu szczęśliwy, bo to moja narodowa drużyna. Szkoda, bo mamy dobry zespół, ale takie rzeczy się zdarzają. Graliśmy z lepszymi zespołami w przeszłości na Mistrzostwach Świata czy Europy. Grałem dla reprezentacji Serbii do lat 21 w prawie 30 spotkaniach. Występowaliśmy na Mistrzostwach Europy do lat 21. Ja chcę oczywiście grać w seniorskiej kadrze. W tej chwili muszę jednak przyznać, że mam naprawdę dużą konkurencję. Mam rywali w zawodnikach z Chelsea, Manchester United, Manchester City czy Borussi Dortmund. Będzie ciężko, ale myślę, że z czasem, kiedy będę dobrze grał w Wiśle to zasłużę na powołanie do mojej reprezentacji. Myślę, że pewnego dnia, nie wiem dokładnie kiedy, ale zagram w narodowym zespole.
Jaka jest Twoja ulubiona pozycja na boisku?
-
To dziwne, bo kiedy mówię o tym, to wszyscy są trochę zmieszani. Grałem początkowo w Partizanie na prawej obronie, ale następnie przesunięto mnie na środek defensywy. Występowałem na tej pozycji w Partizanie, ale w reprezentacji do lat 21 wystawiano mnie jako prawego obrońcę. To zawsze tak było. Do Wisły przychodziłem jako stoper, ale gram na prawej stronie defensywy. Czuję się bardzo dobrze na tej pozycji. Nigdy nie wybieram sobie pozycji, bo to zależy od trenera. W tej chwili wolę grać z boku obrony niż na jej środku. Oczywiście, jeżeli trener karze mi zagrać jako stoper to dam z siebie 100% na tej pozycji. To nie jest to samo w tej chwili, ale grałem w Partizanie jako środkowy obrońca i przychodziłem do Wisły jako piłkarz występujący na tej pozycji. Obie pozycje są dla mnie dobre.
W Krakowie masz wiele fanek... Tymczasem wziąłeś niedawno ślub...
-
Nie widziałem, że mam dużo fanów w „damskiej części” kibiców. Wziąłem ślub we wrześniu. Wszystko odbyło się szybko, ponieważ nie miałem zbyt wiele czasu. Mieliśmy dwa dni wolnego. To była naprawdę mała uroczystość. Podczas niej byli obecni oprócz mnie i mojej żony, nasi rodzice i rodzice chrzestni. W następnym roku zorganizujemy zdecydowanie większą uroczystość z dużą grupą gości zaproszonych przeze mnie i moją żonę. W Serbii jest tradycja, że na ceremonii ma być 200-250 osób. To trochę ciężkie, cały dzień trwa zabawa, a później nogi bolą. To miłe uczucie. Taką uroczystość masz najczęściej tylko raz w życiu. W następnym roku, w lecie będę miał wielkie wesele.
Gdybym nie był piłkarzem to...
-
Zawsze interesowałem się filmami, kinematografią. Bardzo lubię oglądać filmy. Kiedy byłem młody i chodziłem do szkoły to zawsze uczęszczałem do.. Nie wiem jak to powiedzieć.. Chodziłem na lekcję, na których uczono gry aktorskiej. Nie byłem zbyt utalentowany w tej dziedzinie, ale lubię aktorstwo. Całe moje życie od urodzenia, ze względu na mojego ojca było przepełnione wyłącznie sportem. Piłka nożna to moja największa miłość. Teraz, kiedy patrzę za siebie, wstecz, nie ma nic poza piłką nożną. Może trochę szkoła, bo zacząłem szkołę średnią, ale nie miałem czasu, aby ją skończyć. Miałem mnóstwo obowiązków związanych z grą w Partizanie, więc zakończyłem moją edukację. Mam nadzieję, że dokończę naukę. Kiedy? Tego nie wiem. Może na końcu kariery, ponieważ na to nigdy nie jest za późno. Gra w piłkę nożną jest na pierwszy miejscu.
Jakie masz hobby?
- Moim hobby jest oczywiście piłka nożna i oglądanie filmów. Często chodzę do kina, kiedy mam wolne. Często sposobem na relax jest słuchanie muzyki. Ja tego nie robię, osobiście wolę oglądnąć dobry film. To daje mi poczucie totalnego „luzu”. Poza tym lubię pójść do restauracji, czasami z przyjaciółmi. Lubię też czasami udać się do dyskotekę i posłuchać głośnej muzyki. Oczywiście dzieje się tak po bardzo ważnej wygranej, zdobyciu tytułu lub w związku z czyimiś urodzinami. Nie jestem osobą, która lubi być poza domem. Preferuję wyjście do restauracji, dobry obiad czy kolację i spędzanie czasu z przyjaciółmi.
Jaki więc jest Twój ulubiony film?
-
Moim ulubionym filmem jest „Troja” z Bradem Pittem. Jest kilka filmów, które lubię, ale „Troja”, „Patriot” czy „Braveheart” są moimi ulubionymi.
Kto jest dla Ciebie piłkarskim idolem?
-Chcę być po prostu Marko Jovanoviciem i pracuję nad tym. Mam piłkarzy, których podziwiam, za ich grę i to jest normalne. Być może zabrzmi to dziwnie, bo kiedy byłem młody to moim ulubionym zawodnikiem był Ronaldo, oczywiście nie Cristiano. Dla mnie był kimś, był najlepszy we wszystkim. Było tak pomimo tego, że byłem środkowym obrońcą. Ja grałem w defensywie, a on był napastnikiem, ale i tak go podziwiałem. Kiedy zakończył swoją karierę byłem bardzo smutny. Dla mnie jest najlepszym zawodnikiem ostatnich lat. Oprócz niego bardzo cenię Vidicia, który na co dzień gra w MU. Jeżeli tylko mogę to zawszę oglądam jego mecze. Moim zdaniem jest najlepszym serbskim zawodnikiem ostatnich 20 lat.
-
Jaka jest Twoja ulubiona drużyna?
- Moimi ulubionymi klubami są Juventus (Turyn – red.) i Manchester United, szczególnie ten drugi. Teraz oczywiście ze względu na Vidicia, ale zanim przybył do MU też ich bardzo lubiłem. Powodem tego był styl jakim grali w piłkę. Trener Ferguson potrafił zbudować tyle dobrych zespołów. Każdy lubi Barcelonę, ale ja wolę Real Madryt. Teraz wszyscy kibicują Barcelonie. Oczywiście to najlepszy zespół z najlepszymi zawodnikami. Grają niesamowicie. Jednak ja wolę Real Madryt. Nie mogę być fanem Barcelony, dlatego, że są w tym momencie najlepsi. Zawsze kibicowałem Realowi w lidze hiszpańskiej.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy
Statystyki serwisu
Uzytkowiników online: 0
Na stronie przbywa: 40 osób
Ostatnia galeria
Video















