Co jest nie tak?
Wisła Kraków wczoraj po raz kolejny pożegnała się z europejskimi pucharami. Dwa lata temu i rok temu miała być wymarzona Liga Mistrzów, a teraz faza grupowa Ligi Europejskiej. Co się stało, że Wiśle nie udaje się awansować fazy grupowej europejskich pucharów?
Problem jest bardzo skomplikowany..
1. Transfery. Wisła w tym roku dopiero "spróbowała się" wzmocnić. Ściągnięto paru zawodników, z których tak naprawdę pokazał się Milan Jovanić. Młody Cikos grał na niezłym poziomie w porównaniu do reszty zawodników w dwumeczu z Karabachem. Bunoza osłabił zespół głupim faulem w pierwszym meczu w Krakowie, za który otrzymał czerwoną kartkę i nie zagrał w rewanżu. Żurawski z Litwinami grał dobrze, jednak z Azerami bardzo zawiódł. Miał być liderem i "ciągnąć" zespół w ofensywie. Najpierw nie strzelił karnego w Krakowie, a potem w rewanżu przy 0:0 zmarnował znakomitą okazję. Niestety "Żuraw" jest w dużej mierze odpowiedzialny za brak awansu do IV rundy LE.. Dragan Pajlić nie pokazał nic w meczach z Karabachem. W jego miejsce mógł zagrać Kirm, który.. również nie pokazałby nic. Pajlić w ogóle nie rozumie się z resztą zespołu, a Słoweniec głównie podaje do tyłu lub podobnie jak Łobodziński traci piłki podczas prób dryblingu. Cezary Wilk w debiucie zagrał nieźle, o dziwo lepiej od Sobolewskiego, więc może rzeczywiście będzie jego następcą? Rios został ściągnięty zbyt późno. Może gdyby przyszedł wcześniej to razem z Pawłem Brożkiem i Patrykiem Małeckim daliby Wiśle awans? Rok temu Biała Gwiazda nie wzmocniła się Jopem, co w rezultacie spowodowało utratę bramki w pierwszym meczu z Levadią. Może gdyby Alvarez przyszedł od razu, to awansowalibyśmy do dalszej rundy?
2. Błędy w defensywie. Podobnie jak rok temu Wisła Kraków odpada z pucharów między innymi przez błędy w defensywie. Rok temu dwóch Mariuszów: Jop i Pawełek zawaliło bramkę w pierwszym spotkaniu z Levadią. Teraz defensywa Białej Gwiazdy była ogrywana raz za razem. Dotyczy to głównie Piotra Brożka, Mateusza Kowalskiego i w pierwszym meczu Bunozy. W obronie nie może być żadnego słabego punktu! Przez to przegraliśmy mistrzostwo i przez to odpadamy z pucharów!
3. Błędy w przygotowaniu. Podobnie jak rok temu zawodnicy z Reymonta byli słabsi motorycznie od rywali. Żal było patrzeć na piłkarzy Wisły w Baku. Rok temu włoski "spec" od przygotowania fizycznego kompletnie zawiódł i Wiślacy nie mieli sił, aby awansować. I tym razem piłkarze Wisły już w pierwszym meczu wyraźnie odstawali od Azerów.
4. Złe ustawienie. Do dzisiaj nie jestem w stanie zrozumieć wystawienia w pierwszym meczu Dragana Pajlica, który przecież raptem miał za sobą kilka treningów z nową drużyną. Podobnie wygląda sytuacja z posadzeniem na ławce Garguły i Diaza. Niestety dwumecz z Azerami pokazał, że Piotr Brożek nie nadaje się na bocznego obrońcę. "Pietia" powinien grać w pomocy! Podobnego zdania jest nawet Smuda. W pierwszym meczu Diaz powinien grać na lewej defensywie, a Piotr Brożek w pomocy. W rewanżu zupełnie nie rozumiem posadzenia na ławce Pawła Brożka..Podobnie wyglądała sytuacja z umieszczeniem Mariusza Jopa rok temu w pierwszej jedenastce.
To tylko cztery, krótkie opisy problemów, które uważam zaważyły na odpadnięciu Wisły Kraków z pucharów w tym roku, jak i rok temu. Miejmy nadzieję, że podobne błędy nie będą miały miejsca za rok.
Artykuł jest indywidualnym zdaniem autora, nie całej redakcji.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy
Statystyki serwisu
Uzytkowiników online: 0
Na stronie przbywa: 6 osób
Ostatnia galeria
Video















