A gdyby tak ostudzić emocje?
Tekst ten ma być apelem do kibiców najwspanialszego w Polsce klubu.
11 maja tego roku, podczas meczu z Lechem Poznań kibice Wisły Kraków poróżnili się w sposób przerażający. Na ten mecz przypadła chwila protestu środowiska najbardziej fanatycznych kibiców Wisły. Protest ten rozumiem, ale pisać będę o czym innym. Na trybunach zapadła cisza, kibice, którzy zawsze w sposób niesamowity wspierają BG milczeli, to była ich forma protestu. Kibice „piknikowi” nie wiedząc o nim i nie mając pojęcia co dzieje się na milczących trybunach postanowili podjąć, zainicjować doping. Zostali wygwizdani. Dwie strony stadionu poróżniły się. Doszło do katastrofalnego wypadku. Kibice zaczęli przerzucać się epitetami, a kumulacja nastąpiła pod koniec meczu, kiedy to doszło do największej z możliwych profanacji, czyli wygwizdania naszego hymnu, hymnu Białej Gwiazdy. No cóż było, minęło. Stało się, jednak dwa różne środowiska Ultrasów i „pikników” pogodziły się i w kolejnym meczu wspólnie już uczestniczyły w dopingu. Na całe szczęście. Szybko zapomnieliśmy, ostatecznie przypieczętowanie tytułu Mistrza Polski wylało miód na serca wszystkich fanów i znów byliśmy jedną wielką ekipą.
Niepokojące jest jednak to, że znów kibice zostali poróżnieni. Tym razem po niefortunnej wypowiedzi Patryka Małeckiego. Na ten temat jednak już wszystko zostało powiedziane i napisane i nie ma sensu dalej dolewać oliwy do ognia, nie należy już więc więcej tego roztrząsać. Rzecz tkwi w czym innym. (tym razem my kibice dajemy du*) W tym mianowicie, że znów środowisko kibicowskie zostało poróżnione. Kibice z R22 nawzajem teraz przerzucają się swoimi racjami nt. wypowiedzi Patryka. Jak środowisko długie i szerokie tak różne są opinie w tej sprawie, i ok., w końcu każdy z nas po to ma rozum, poczucie etyki i moralności oraz język w gębie by opinie swoje wypowiadać. Przerażające jest jednak to, że pojawiają się znów symptomy mocnego poróżnienia. Jedni zapowiadają drugim piekło. Jedni chcą linczu Małeckiego, inni linczu tych, którzy Małeckiego wygwizdali. Pytanie tylko po co? Przecież jesteśmy jedną wielką wiślacka drużyną, nazywamy się pięknie braćmi po szalu a zapowiadamy sobie wzajemne piekło, robimy wyrzuty. Przypomnieć pragnę, że piłkarze, nawet Patryk, który niewątpliwie ma miłość do Wisełki w sercu, są tylko piłkarzami, najemnikami, dziś są, jutro ich nie ma. A my? My kibice zostajemy, jesteśmy na lata i latami razem współuczestniczymy w tworzeniu historii tego klubu. To my od 105 lat jesteśmy nieprzerwanie z klubem. Najpierw nasi pradziadkowie, później, dziadkowie, ojcowie, my, pewnie w przyszłości nasze dzieci, tworzyliśmy, tworzymy i tworzyć będziemy tę duszę beż której nie byłoby Wisły w takim kształcie w jakim jest. Na dobre i złe! Teraz być może jest trochę gorszy czas, bo czas porażek, zranionych i zdeptanych ambicji, nadziei. Ale to w nas tkwi ta siła, która jest w stanie to podnieść. To my dajemy to najważniejsze wsparcie klubowi w ciężkich momentach. Teraz jest moment ciężki niewątpliwie, a my co robimy? Zamiast się jednoczyć i wspierać kłócimy się o wypowiedź młodego nieokrzesanego chłopaka. No i cóż z tego, że powiedział? Mamy się obrażać? Na niego, na klub, na Wisłę, na siebie??!! Po co i na co do cholery?? Proszę i apeluję, ostudźmy nasze emocje, by w następnym meczu z Lechem móc wspólnie podnieść Wisełkę z kolan i pokazać jej gdzie jest jej serce i jak mocno dla niej bije.
TSW.com.pl
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy
Statystyki serwisu
Uzytkowiników online: 0
Na stronie przbywa: 20 osób
Ostatnia galeria
Video















